alicja.skorupko Alicja Skorupko

Sputnik: Dwie Rosje

Tyle różnych spojrzeń na Rosję, ile ludzi, reżyserów i producentów. Rosja może być krajem ludzi szczęśliwych, odnoszących sukcesy albo skrzywdzonych przez niełaskawą rzeczywistość. „Dryfowanie” i „Legenda 17” stoją na dwóch przeciwstawnych biegunach Rosji.

 

Rosja to kraj przeciwieństw i skrajności. Obok biedaka stoi bogaty biznesmen. Luksusowe samochody mijają na ulicach wiekowe rozpadające się auta. W Rosji istnieją obok siebie wielka bieda i wielkie bogactwo. Widać to w filmach, choć rzadko bywa tak, aby w jednym filmie przedstawiono jeden spójny obraz Rosji. Twórcy przestawiają albo przytłoczony beznadzieją i biedą świat, albo cukierkową rzeczywistość, w której wszystkim żyje się dobrze. 

legenda 17_03.jpgkadr z filmu "Legenda 17"

 

„Legenda 17” to produkcja Nikity Michałkowa, wpływowego znajomego władz i twórcy, między innymi, „Spalonych słońcem”. Budżet filmu, który wynosił bagatela 10 milionów euro, wsparł też „Pierwyj kanał” rosyjskiej telewizji, tej najbardziej prokremlowskiej. Sama już informacja o producentach informuje o formie i charakterze filmu. „Legenda 17” to opowieść o ludziach z wielkim talentem i motywacją, pokonujących przeszkody i osiągających w życiu sukcesy. „Legendą 17” jest hokeista – Walerij Charłamow, znakomity sowiecki hokeista. Z resztą znakomitości w tym filmie nie brakuje. Drużyna murem stoi za kolegą z lodowiska i za swoim trenerem, z resztą selekcjoner to mistrz swojej profesji. Sam Związek Radziecki jest wspaniałym miejscem, do którego uciekają Hiszpanie, których wygoniła z kraju wojna. Kanadyjscy hokeiści, najlepsi na świecie, ukazani są jako banda mało inteligentnych mięśniaków, którzy żują gumę, przeklinają i sukcesy osiągają głównie dzięki sile i agresji. Rosjanie w tym filmie są ładni i szczęśliwy, mimo niepowodzeń nie tracą hartu ducha. Zadowoleni są z życia i jednoczą się przy wspólnym kibicowaniu rosyjskiej drużynie w hokeja. Związek Radziecki to nie jest kraj smutnych i biednych ludzi. 

legenda 17_01.jpgkadr z filmu "Legenda 17"

 

Młody chłopak, który pracuje raz tu, raz tam, nigdzie nie zagrzewa miejsca i nigdzie go nie chcą. Taki jest główny bohater „Dryfowania”. Lonia szuka pracy, propozycje dostaje z urzędu. Jest kryzys, a mimo to Lonia zmienia stanowiska po tygodniu. Zaczyna od pracy w fabryce, później sprzedaje u znajomego buty na bazarze, w końcu trafia do ekipy remontującej drogi. Łata dziury w ulicach, poznaje dziewczynę i na tym koniec. Nic więcej w jego życiu się nie dzieje, nic się nie zmienia. Codzienność jest monotonna, szara i zgaszona. Nikt się nie stara, dzień toczy się za dniem, wszystko mija byle jak. Gdzie sukcesy? Gdzie ambicja i wiara? Gdzie ideały i wielkie osiągnięcia?

Czy to wciąż ta sama Rosja? Nikołaj Lebiediew i Boris Chlebnikowmuszą żyć w różnych krajach albo kto inny im po prostu płaci. U Lebiediewa Związek Radziecki, z pewnymi jednak ułomnościami, choć raczej personalnymi niż ustrojowymi, jest wspaniałym miejscem do życia, do rozwoju i odnoszenia sukcesów. Chlebnikowowa Rosja jest smutna, zmizerniała, gdzie ludzie wegetują, a nie żyją pełnią życia. „Dryfowanie” jest szarawe i wyblaknięte, a „Legenda 17” kolorowa i żywa. U Chlebnikowa przeważa cisza i zdawkowe, nic niewnoszące rozmowy i gadki współpracowników Loni, u Lebiediewa muzyka jest piękna, wzniosła i patetyczna. 

dryfowanie04.jpgkadr z filmu "Dryfowanie"

 

Gdzie prawda o Rosji? Pewnie gdzieś pośrodku, ale żeby ją zauważyć, trzeba być bardzo roztropnym i uważnym widzem. Nie sama historia opowiedziana na ekranie wystarcza, aby zrozumieć sens i odnieść go do rzeczywistości. Tak samo twórcy, producenci oraz tło polityczne mają wpływ na wydźwięk filmu. Trzeba dużej uwagi, aby odgadnąć, na ile jest to prawdziwe odzwierciedlenie rzeczywistości, a na ile propagandowe wyobrażenie władz.

 

Sekcja Kalejdoskop:

„Dryfowanie”, reż. Boris Chlebnikow, 2006

Legenda 17”, reż. Nikołaj Lebiediew, 2013